adopt your own virtual pet!
Every Day Is My Day!!!
wtorek, 11 września 2007
...

Skurwiel ze mnie.. :(

Wybacz..

koniec bloga..
21:26, mistrz_pio , ...
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 września 2007
zdjecia z Okuninki..
 całus z Lidzia ale tylko przez dłon :D:D:D
 Tofik chce jezyczka :D
 sesese
 oj działo sie tej nocy, działo :D
 ekipa w wodzie :)
 bez komentarza..
 wrócił do żywych!!!
musiałem pilnowac bo wypiliby mi :D:D:D
 i tak było kazdej nocy :D
 i oswoiliśmy krokodylka :D
 mistrz w akcji :P :D:D:D
 słoneczny patrol :D
 sniadanie :D
 dac dziecku zabawke! :D
sobota, 08 września 2007
Pierwsze praktyki zawodowe.. :)

Od wczoraj, co drugi piątek w szpitalu Grochowskim bede odbywał praktyki na OIOM-ie :)

Jak narazie wszystko jest super.. Wszystko jest nowe, poznajemy tajniki OIOM-u i róne inne takie ciekawe sprawy :)

Pierwsze zajecie mineły mi na przegladaniu szafek i orientowaniu sie co gdzie lezy.. gdzie sa leki, kroplówki a gdzie plastry i strzykawki..

Później karmiłem przez sąde żołądkową, zmieniałem opatrunki i podłączałem kroplówki.. A ze mamy fajna oddziałowa to pusciła nas wczesniej, ale o tym to ciii.. ;)

wtorek, 04 września 2007
:)

niedługo dostane fotki wiec napewno jakies tu umieszcze.. ;)

OKUNINKA 2007!!!
Rano spotkaliśmy sie na stadionie skad mieliśmy wyjechac do Okuninki i było wszystko ok do momentu kiedy okazało sie ze zostały juz tylko dwa bilety.. :D:D:D no to my duzo nie myslac pojechalismy do Lublina, a z Lublina w koncu do Okuninki.. Podróż obfitowała w wiele zabawnych sytuacji..
Po dotarciu do miejsca w ktorym mielismy mieszkac milo sie zaskoczylismy bo wygladało lepiej niz na zdjeciach :) rozpakowalismy sie i odrazu poszliśmy na plaze.. Woda była cieplutka wiec wskoczyliśmy do niej od razu. POtem dostrzegliśmy boisko do plażówki i do późna graliśmy w siatke.. :) Jakis czas później zebraliśmy sie i poszliśmy po % kupiliśmy kilka zgrzewek browców i wrocilismy do domków.. balowalismy do 22 i poszlismy spac bo kazdy byl zmeczony podroza.. i tak mina pierwszy dzien w Okunince.. Ps. jeziorko było prześliczne.. :)
Dzień drugi, był dla mnie najlepszym dniem ze wszystkich spedzonych w Okunince.. :)
A pozniej to juz leciało schematycznie:
pobudka o 9.30
sniadanie: kanapki z pasztetem, pare piwek i gra a makao :D
przed południem szliśmy na plaże, pływaliśmy, graliśmy w siatke i makao :D no i wygłupialiśmy sie po maxie :D
pozniej było obiad
po obiedzie szalona zabawa na automatach :D:D:D
kazdy patrzy na zegarek.. zbliza sie 19.. a to u nas była złota godzina, godzina picia :D i szliśmy do sklepu po % :)
do 22 pilismy w domkach a pozniej wychodzilismy szalec w pubach i innych knajpkach :)
I tak minał mi tydzien w Okunince.. Teraz czekam na powtórke :)
niedziela, 02 września 2007
Powrót..

Wiecej o pobycie w Okunince (miejscu rozpusty) napisze jutro :D

piątek, 24 sierpnia 2007
Dziwne mysli..

Co ja moge tu osiagnac ??

Cos mi sie wydaje ze nie to co bym chciał.. po raz pierwszy mam wątpliwości co do mojej przyszłości w tym kraju..

Wyjazd??

Moze..

wtorek, 21 sierpnia 2007
z dnia na dzien..

Nic tu ostatnio nie pisze bo nie mam czasu, gdyz pracuje, a jak mam czas to nie bardzo chce mi sie tu pisac.. :) u mnie nic sie nie zmieniło.. nadal jestm przystojny, inteligetny i skromny.. :D:D:D :P hehe.. i taki sam zartownic jak zawsze.. bo skoro na starosc człowiek dziecinnieje to ja nie chce dorastac.. ;)

A w głowie ogolnie mam mętlik..

niedziela, 19 sierpnia 2007
Seneka Młodszy

Boimy się nie śmierci, ale wyobrażenia, jakie mamy o niej.

22:33, mistrz_pio , ...
Link Dodaj komentarz »
jeszcze tylko tydzien..

Do wyjazdu do Okuninki, czyli do mego imprezki zostało jeszcze tylko 7 dni.. :)

poniedziałek, 13 sierpnia 2007
...

It's so hard..

13.08.2007

Rok temu..

..znalazłem swoje 8 niebo..

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
tam mi sie przynajmniej wydawalo..
bo teraz "czarne chmury" je przykryły..
niedziela, 12 sierpnia 2007
niezdecydowany, zagubiony..

Idiota!!

Nie wiem sam co mam robic..

I don't know.. :(

sobota, 11 sierpnia 2007
Posiadówa u Izy :)

Dostałem smsa "zapraszam do mnie na 17" i pomyslałem sobie "oho, zapowiada sie miły wieczór" :)

Domyślałem sie ze spotkamy sie jak to zazwyczaj w gronie trzy osobowym, pogadamy, popijemy i rozejdziemy sie koło 22 ale ku mojemu zaskoczeniu było inaczej :)

Po chwili dowiedziałem sie ze bedzie wiecej osob co mnie ucieszyło..

Poza mna Iza I Mackiem były jeszcze blizniaczki i Wojtek.. Ten ostatni niestety szybko sie zmył i zostalismy w piątke.. Gadaliśmy o wszystkim, najcześciej o sprawach męsko damskich ;) oni pili piwko i winko a ja zaczyłem sie napojami bez % :D

Dawno nie widziałem sie z blizniaczkami wiec miło było sie spotkac i pogadac.. hehe dziewczyny ostro baluja :D

Mogło byc jeszcze fajniej ale kurde niestety musiałem sie ulotnic zeby odebrac siostre bo po 1 w nocy wrociła z Bułgarii..

Mogłem osiągnąć nieosiągalne?? eee.. raczej nie.. hihi :)

piątek, 10 sierpnia 2007
Sen

Tak realistycznego snu jak dzisiejszej nocy jeszcze nigdy nie miałem..

Kurde, zwykle nie miewam takich snów.. takich dziwnych..

A ten był jednoczesnie smutny i szczęśliwy dla mnie..

Nie wierze w sny, ale chciałbym aby akurat ten spełnił sie..

czwartek, 09 sierpnia 2007
Pierwszy wyjazd wakacyjny :)

Moje wakacyjne postanowienie:

Co roku.. kazdych wakacji mam zamiar pojechac, chocby na pare dni do Krynicy Morskiej.. :)

Genialna atmosfera, smieszni ludzie i dobra zabawa..

I like it.. ;)

sobota, 04 sierpnia 2007
Dobra..

..to ja tez.

piątek, 03 sierpnia 2007
rowerek :)

Spotkanie z Kasia

16 km do Czerska (smiechowa droga była) :P

Godzinka w Czersku (jak tam wysoko było na tej wiezy) :D:D

Lody w parku.. (sorki, teraz juz nie pomyle sie i napewno następnym razem wezme czekoladowe:P)

16 km do Chynowa (ach ten wiatr :P)

Zrobiłem Kasi pa pa i pojechałem do domu :D

P.S. Kasiu następnym razem przypomniej mi żebym wziął ze soba apteczke :P

Czas płynie zdecydowanie za szybko..

koniec z tym..

CARPE DIEM..

środa, 01 sierpnia 2007
ehh..

Kurwa mać..

A juz myślałem, że wszystko będzie dobrze..

Znów musze czekać.. :(

poniedziałek, 30 lipca 2007
A moze jednak..

W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki. Pierwszy zapytał drugiego:
- Wierzysz w życie po porodzie?
- Jasne. Coś musi tam być! Mnie się wydaje, że my właśnie po to tu jesteśmy, żeby się przygotować na to co będzie potem.
- Głupoty. Żadnego życia po porodzie nie ma. Jak by to miało wyglądać?
- No nie wiem, ale będzie więcej światła. Może będziemy biegać, a jeść buzią...
- No to przecież nie ma sensu! Biegać się nie da! A kto wiedział żeby jeść ustami! Przecież żywi nas pępowina.
- No ja nie wiem, ale zobaczymy mamę, i ta się będzie o nas starać.
- Mama? Ty wierzysz w mamę? Kto to według ciebie w ogóle jest?
- No przecież jest wszędzie wokół nas... Dzięki niej żyjemy. Bez niej by nas nie było.
- Nie wierzę! Żadnej mamy nie wiedziałem czyli jej nie ma...
- No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa, albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, że prawdziwe życie zaczyna się dopiero później...

12:28, mistrz_pio , ...
Link Dodaj komentarz »
Do wyjazdu..

..zostało 28 dni.. :D

Niedziela

Wróciłem od Ilonki i poszedłem spac, bo prawie cała noc przegadalismy.. :)

Później postanowiłem odwiedzic moja chrzestna, bo juz dawno u niej nie byłem.. Przy okazji odwiedzin pojeździłem sobie kladem (zajebista opcja) a pozniej wziałam kluczyk od tatusia do samochodu  i poszalałem po okolicach.. :D:D:D

Wróciliśmy do domku, poszedłem do kościólka, a zaraz potem na spotkanie klasowe.. :)

Przyszło niewiele osoób, ale za to sama elita, która nadawala charakter tej klasie :D

Kupilismy % i poszliśmy  pić, w końcu to spotkanie klasowe, wiec nie wypadało pić gdzie indziej jak tylko przed szkoła :D

Wspomnienia i wygłupy! Było śmiechowo! :)

Sobota

Wstałem bardzo wczesnie, bo szedłem do pracy.. Kolo 11 dostałem smsa od kumpla czy ustawiamy sie na Hard Core Fest koło 18. Napisałem ze ok. Ale jakiś czas pozniej odebrałem bardzo miły telefon z zaproszeniem na ognisko.. :)

Byłem pewniem, ze bedzie swietna zabawa wiec wybrałem ognisko i nie pomyliłem sie.. ;)

Siedzielismy przy ognisku, gadalismy, piliśmy, wygłupialismy się po maxie :D a koło godziny 24.00 poszliśmy nad jeziorko popływac.. woda była zajebiscie ciepla i nawet padający deszcz nie przeszkodził nam w dobrej zabawie.. :)

Imprezka skonczyla sie koło 2 i popijajac resztki % rozeszlismy sie :D

Zasnałem koło godziny 4 po długiej i bardzo sympatycznej rozmowie.. ;)

Wiem, ze tego nie przeczytasz, ale dzieki za wszystko..

środa, 25 lipca 2007
I

to jestem tylko ja,
ograniczony sobą,
niemądry i świadomy,
uległy, ułożony,
niepełny i niecały
w zmiennych granicach ciała,
dobry z nadmiaru zła.

23:02, mistrz_pio , ...
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14